Nadszedł taki moment, kiedy nie jestem w stanie wykrztusić z siebie ani słowa. Gdy chcę coś powiedzieć, słowa zatrzymują się w gardle. Przez to terapia nie działa. Przez to coraz bardziej zamykam się w swoim świecie gdzie panuje chaos a główne hasło brzmi “zabij się”.
Upadam coraz bardziej i nie wiem jak się podnieść.